Sobota, 22 lipca 2017r.

Imieniny: Marii, Magdaleny

Strona główna / Historia regionu / Miejsce kultu Wotana czy słowiańska stróża ?

Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc

Miejsce kultu Wotana czy słowiańska stróża ?

Jak sprawdzić czy narzeczona jest nadal dziewicą? Wystarczy poznać pewną dawną tradycję , która może nam w tym dopomóc...

 Góra Pastwa w Nowej Karczmie

Przeważnie moje teksty pełne są konkretnych dat, imion osób, zdarzeń historycznych. Tym razem jednak przedstawię Państwu opowieść pełną domysłów i niedopowiedzeń, z pogranicza mitologii, językoznawstwa, archeologii, ale i poważnej teorii o zachodniej granicy Śląska. A pretekstem opowieści jest niewielkie wzgórze Pastwa położone w Nowej Karczmie. Nowa Karczma nie jest miejscem, które przyciąga turystów, nawet lokalnych, a jeżeli ktoś już zatrzyma się tutaj to przeważnie w celach uzupełnienia paliwa. Jednak przy dokładnym rozpoznaniu, nawet w tak niewielkich przysiółkach można odnaleźć tematy godne uwagi ciekawskich łazików. W tym przypadku piękne, jeszcze niewykorzystane widoki na Góry i Pogórze Izerskie, a także intrygujący wątek archeologiczny. Zapewne wielu mieszkańców podobnych wsi czy przysiółków sądzi, iż ich miejsce nie ma czym ująć gości, przeważnie jednak się mylą. Wystarczy czasem zgłębić historię czy wydobyć ciekawostki przyrodnicze, aby na końcu samemu zdziwić się w jak interesującej okolicy się mieszka. Ostrzeżenie! Tekst nie będzie porywający, więc aby dotrwać do jego końca (2-3 odcinki) warto wyposażyć się w mocną kawę i dużą dozę cierpliwości.

Wododział Kwisy i Nysy Łużyckiej

Jadąc w kierunku Zgorzelca, wjeżdżając do Nowej Karczmy większość osób skręca szyję na prawo i obserwuje wzniesienie, na którym stoi wysoki nadajnik sygnału telewizyjnego. Tymczasem ja mój wzrok kieruję na lewo, na południe, gdzie tuż za wsią widoczne jest wyraźnie odcinające się w krajobrazie wzgórze o nazwie dość dziwnie brzmiącej dla współczesnych - Pastwa. Do samej nazwy jeszcze wrócę.

Widok na Pastwę od strony wschodniej. Fot. T.Bernacki.1. Widok na Pastwę od strony wschodniej. Fot. T.Bernacki.

Najpierw garść podstawowych informacji. Góra jest najwyższym wzniesieniem Wzgórz Sławnikowickich rozciągających się stąd w kierunku północnym. Jej wysokość wynosi 333,6 m n.p.m. Geneza wzniesienia, jak i całego ciągu wzgórz, wiąże się z okresem zlodowacenia środkowopolskiego stadiału Odry fazy sudeckiej. Cofający się lądolód pozostawił na podłożu mioceńskim utwory piaszczysto-żwirowe (lądolód ustąpił około 300 tys. lat temu). Jeszcze przed wojną uważano, iż są to pozostałości moreny czołowej jęzora lodowcowego. Współcześnie uważa się, iż to raczej pozostałości akumulacji osadów wodnolodowcowych w obrębie lodowca, a więc Pastwa byłaby wzgórzem kemowym. Około 280 tysięcy lat temu podczas kolejnego wejścia lądolodu fazy nysko-oławskiej (lob Zgorzelca i lob Lubania) jęzor lodowcowy dodatkowo spiętrzył utwory glacjalne na zboczach Pastwy. Piaski i żwiry budujące wzgórze można zaobserwować w dwóch odkrywkach na zachodnim i południowym zboczu. Ostatecznie około 250 tys. lat temu lądolód ustąpił na północ. Zasadniczo od tej pory krajobraz okolicy podlegał już tylko powolnej erozji i wygładzaniu. Współcześnie góra porośnięta jest mieszanym drzewostanem (sosna, brzoza, dąb). Ważniejsze jest jej hydrograficzne znaczenie. Mianowicie znajduje się na granicy wododziału Nysy Łużyckiej i Kwisy. To właśnie tutaj, u jej podnóża, rozpoczynają biegi drobne strumyki, dające początek rzece Siekierka (Alt Laubanbach czyli Potok Starolubański, słowiańsko zwany Lubana) oraz potokowi płynącemu na zachód przez Białogórze i dalej Trójcę, zwanego Trojnicą. W dawnej staropolszczyźnie takie miejsca zwano granią, stąd powstało określenie granica, gdyż pierwotnie podziały własnościowe najczęściej biegły nie dolinami czy rzekami, lecz właśnie wzniesieniami i źródliskami rzek. Miejsce to historycznie stanowiło punkt graniczny pomiędzy dekanatem zgorzeleckim oraz lubańskim, a także okręgami sądowniczymi tych miast (niem. Weichbild). W średniowieczu wyznaczane granice dekanatów opierały się właśnie głównie na granicach zlewni, w wielu przypadkach ukazują dawne strefy osadnicze jednostek plemiennych czy najstarszych okręgów sądowych.

 2. Ciąg wzgórz tworzących wododział – grań pomiędzy zlewniami Kwisy i Nysy Łużyckiej. Na podstawie www.de-de.topographic-map.com

3. Piaski wodnolodowcowe odsłonięte w żwirowni na zboczu Pastwy. Fot. T.Bernacki

4. Wokół Pastwy można odnaleźć wiele graniaków czyli kamieni uformowanych przez mroźny wiatr na przedpolu lodowca. Fot. T.Bernacki.

Przydrożna karczma

Wieś, a w zasadzie mały przysiółek Nowa Karczma (niem. New Krebschen, Neu Kretschmar, Neukreischau, Neu Kretscham) powstał bardzo późno. Teren obecnej wsi musiał być zalesiony jeszcze do późnego średniowiecza, gdyż nie objęła go XIII-wieczna kolonizacja, brak tutaj podziałów typowych dla łanów leśnych. Dopiero w 1572 roku rada miejska Lubania na gruntach należących do Siekierczyna (ten od 1549 należał do Lubania) założyła karczmę przy Wysokiej Drodze, na rozjeździe w kierunku Siekierczyna i dalej Zawidowa. Zwrócę uwagę na fakt, iż słowo „karczma” zostało przejęte do języka niemieckiego z języków słowiańskich, jej odpowiednikiem są oberża czy gospoda. Karczma była pierwotnie zajazdem zakładanym przy uczęszczanej drodze, na wyrąbanej w lesie polanie (karczowisko, wyręba). Poniekąd wskazuje na to także rdzeń „karcz-„ znajdujący się także w słowie „karczować”. Jeszcze na mapie Górnych Łużyc J.G. Schreibera z połowy XVIII wieku, Nową Karczmę z obu stron otaczały lasy. Zgodnie z tradycją saską karczma pełniła także siedzibę sołtysa, gdzie zbierano podatki i rozsądzano drobne spory (stąd nazwa tzw. Karczma Sądowa – Gerichtskretscham). Prawdopodobnie do połowy XIV wieku główna droga handlowa biegła z uwagi na bezpieczeństwo kupców, po prostu przez okoliczne wsie, w tym przypadku przez Siekierczyn lub Pisarzowice. Układ przydzielonych łanów leśnych wskazuje, iż w momencie zakładania wsi Pisarzowice (bynajmniej majątku Dolnego i Środkowego, Górny był założony raczej później) Wysoka Droga jeszcze nie istniała. Z uwagi na chęć skrócenia czasu podróży, tak jak dziś buduje się autostrady, tak wówczas wyznaczono nowy szlak omijający doliny potoków i położone nad nimi wsie (niektóre opracowania wskazują, iż na tym odcinku drogę wyznaczono w XIV wieku). I tak jak dziś przy autostradach powstają tzw. MOP-y (Miejsca Obsługi Podróżnych), tak samo założono Nową Karczmę. Pominę historię wsi, gdyż interesują mnie w tym przypadku bardziej odległe czasy.

Najstarsze oznaczenie Nowej Karczmy na mapie Barthlolomausa Scultetusa z 1593r

5. Najstarsze oznaczenie Nowej Karczmy na mapie Barthlolomausa Scultetusa z 1593 roku.

 6. Karczma sądowa na pocztówce z pocz. XX wieku, budynek istnieje do dziś pod nr 1A.

Niestety nie zachowały się żadne legendy bezpośrednio związane ze wzgórzem Pastwa. Przytoczę jednak dość smutną opowieść o źródle biorącym początek z jej zbocza1. Ponoć gdzieś przy drodze gruntowej z Białogórza do Nowej Karczmy jeszcze w XIX wieku znajdowało się Źródło Panny Młodej (niem. Brautbrunnen), choć z uwagi na związany z nim przesąd nazwałbym je raczej Źródłem Dziewic. Niestety na żadnej z map historycznych nie udało mi się go odnaleźć, zapewne znajdowało się blisko wspomnianego potoku Trójnica. Postaram się streścić tą opowieść. Otóż dawno temu, gdy Nowa Karczma podlegała parafii w Białogórzu, pewna para wzięła ślub w tamtejszym kościele. Wracali z dużym i radosnym orszakiem ślubnym. Niestety zabawa ta zakończyła się tragicznie. Już będąc blisko Nowej Karczmy nowożeńcy wypadli z wozu. Pech, obok znajdowało się głębokie źródło, do którego wpadli i utonęli. Legenda głosi, że nowożeńcy pozostali na dnie źródła złączeni w miłosnym uścisku. Jedynie jakiś czas pływał po powierzchni wianek ślubny panny młodej, zanim opadł na dno. Od tej pory z miejscem tym wiązała się ciekawa tradycja. Otóż jeśli kawaler chciał sprawdzić, czy jego narzeczona jest nadal dziewicą, wówczas brał ją nad źródło. Jeśli widziała na jego dnie wianek wówczas oznaczało to, iż jest nadal czysta. Ponoć nigdy nie zdarzyło się, by panny nie zobaczyły wianka, choć zapewne nie jedna nie mówiła prawdy...

Fragment mapy Hommana z 1753 roku.

7. Fragment mapy Hommana z 1753 roku. Na zielono oznaczony obszar należący do Lubania w XVIII wieku (wsie Stary Lubań Dolny, Siekierczyn i Nowa Karczma).

8. Siekierczyn na znak przynależności do Lubania używał pieczęci naszego miasta. Zbiory AP Oddział Bolesławiec. Fot. T.Bernacki.

Z przekazów historycznych wiadomo, iż mieszkańcy Nowej Karczmy w niedzielę po Trinitatis (Święto Trójcy Świętej, jedno z ważniejszych w protestantyzmie) jeszcze co najmniej do lat 30-tych XX wieku zbierali się na Pastwie i przeprowadzali tam zawody strzeleckie1.

Pasterska Góra?

Geologia wzgórza czy jego przyroda nie są jednakże powodem mojej uwagi. Jak już wspomniałem dzisiejsza nazwa góry może być nie do końca zrozumiała, zwłaszcza dla młodzieży. Co znaczy owa Pastwa? W tym przypadku powojenna Komisja Ustalania Nazw Miejscowości nadała staropolskie określenie, które dziś jest już dość rzadko używane, a mianowicie „pastwa” jako odpowiednik pastwiska. Znaczenie było niegdyś jeszcze szersze, przytoczę kilka z nich za wyśmienitym, przedwojennym polskim językoznawcą i slawistą prof. Aleksandrem Brűcknerem oraz współczesnym etymologiem prof. Wiesławem Borysiem. Otóż „pastwa” oznaczało pierwotnie „pokarm, żer, zdobycz, łup”, od rdzenia słowotwórczego past- wywodzą się także chociażby słowa pasza czy pasterz. Ciekawe znaczenie ma też czasownik pastwić się, oznaczający zarówno „karmić” jak i „prześladować”(zapewne początkowo chodziło o nadzór nad zwierzętami). W języku górnołużyckim istnieje podobne słowo „pastwina”. Współcześnie operujemy określeniem „pastwisko”, jako miejsce wypasania zwierząt. Nazwę „pastwa” komisja wywiodła od wcześniejszej, niemieckiej nazwy Huth Berg.

ypasanie bydła nad górną Trójnicą. Fot. T. Bernacki

9. Wypasanie bydła nad górną Trójnicą. Fot. T. Bernacki

Wydawałoby się, iż w średniowieczu wypasanie owiec czy bydła było tak częstym zajęciem, iż nazwy tego typu powinny być bardzo powszechne. Sprawdziłem niemieckie nazewnictwo na obszarze współczesnego Dolnego Śląska i tzw. Ziem Zachodnich. Nieco się zdziwiłem, gdyż okazało się, że nie są to określenia szeroko stosowane. W polskiej części określenie Hut- lub Huthberg można policzyć na palcach dwóch rąk. Na Przedgórzu Izerskim i w Górach Izerskich to wspomniana Pastwa w Nowej Karczmie i Huthberg (Kamenny Vrch) tuż przy polskiej granicy koło dzisiejszej wsi Srbska (niem. Wűnschendorf, wcześniej Windischendorf czyli Słowiańska Wieś). Dalej na wschód nazwę tą znajdziemy dopiero w Górach Sowich, gdzie występują dwie góry Hutberg – Przykrzec (602) i Strażnik (365). W Górach Bystrzyckich i Orlickich – Huthberg - Miejska Góra (607) koło Dusznik Zdrój, w Masywie Śnieżnika – Hutstein (Kapelusz-Radoszka 565) koło Lądka Zdrój. W Górach Opawskich i na Przedgórzu Paczkowskim znajdziemy trzy Hutberg (Czapka 440 na granicy, źródło Prudnika; Głowa – 304, Kłobuczek czyli hełm średniowieczny – 299). Słownik Nazewnictwa Krajoznawczego (1998) nie zawiera nazw Hutberg w innych częściach Polski, które przed 1945 rokiem należały do Niemiec, a więc na Ziemi Lubuskiej, Pomorzu czy Mazurach, ale być może jeszcze mogły jakieś mniej znaczące wzgórza nosić taką nazwę.

Rejon pomiędzy Lubaniem a Białogórzem na mapie A.F. Zűrnera z 1711 r

10. Rejon pomiędzy Lubaniem a Białogórzem na mapie A.F. Zűrnera z 1711 roku. Na północ od Gozdanina widoczne Wzgórza Bydlęce (Vihwegsbg.)

Być może Czytelnicy zauważyli, iż polskie tłumaczenia słowa Hut są niejednolite. Tłumacze mieli tutaj nie lada problem. Wystarczy sięgnąć do słownika niemiecko-polskiego i zauważymy, iż słowo Hut tłumaczone jest jako czapka, kapelusz. W tym przypadku jednakże lepiej skorzystać ze słowników dawnej niemczyzny, jak chociażby znamienitych uczonych, językoznawców braci Wilhelma i Jacoba Grimm, bardziej znanych ze słynnych baśni. Otóż wyraz Hut występuje w dwóch rodzajach, żeńskim i męskim. W rodzaju męskim oznacza faktycznie kapelusz. Natomiast w rodzaju żeńskim ma kilka znaczeń, po pierwsze jako miejsce strzeżenia zwierząt, miejsce ich wypasu (np. Waldhut – śródleśne polany zajęte na wypas), ale też jako stróża obserwacyjna, jako stróża obronna, nierzadko umocniona. Od tego słowa powstało określenie „hutung” czyli zajęcie polegające na wypasie zwierząt. W staro-wysoko-niemieckim odpowiednikiem była „huota”, w średnio-wysoko-niemieckim „huote” lub krótko „huot”, a w dolnoniemieckim „hôde”. Bardziej widać więc tutaj wpływ dialektów z południowych i środkowych Niemiec niż północnych. Nasuwa mi się pewne skojarzenie z polskim słowem hołota, tłumaczone przez niektóre słowniki także jako „zwierzęta”. Być może więc mamy tu jakieś zapożyczenie lub wspólne słowo o pochodzeniu indoeuropejskim. A może po prostu jestem na fałszywym tropie, gdyż językoznawcy uważają, że to czechizm lub ukrainizm pochodzący od słowa „gołota” czyli biedacy, motłoch.

Tomasz Bernacki 20 styczeń 2017 c.d.n. - Stowarzyszenie Miłosników Górnych Łużyc

1. Haupt K., Sagenbuch der Lausitz, 1862 s.249. Bertram F.,

2. Heimatbuch des Kreises Lauban, 1928 s. 36.

// <link rel=stylesheet property=stylesheet href=/media/plg_jchoptimize/assets/gz/1/0/3d9fc2c8b5faad0d36c6d40ab2f6a1ea.css />

Autor: Tomasz Bernacki
comments powered by Disqus