Czwartek, 30 marca 2017r.

Imieniny: Anieli, Kwiryna, Leonarda

Strona główna / Miasto / Wizyta w Muzeum Broni w Lubaniu

Gimnazjum Nr 2 w Lubaniu

Wizyta w Muzeum Broni w Lubaniu

Foto: Gim Nr 2

Muzeum inne niż wszystkie... W piątkowe wietrzne popołudnie 18.11.2016r., członkowie Klubu Historyka naszej szkoły oraz miłośnicy historii Gimnazjum nr 1 (wraz z opiekunami), przybyli bardzo licznie na Dworzec PKP w Lubaniu.

Celem było zwiedzanie nowopowstałego Muzeum, które jak się okazało, znajdować się będzie w obszernych podziemiach, czyli dokładniej schronie, mieszczącym się właśnie pod naszym budynkiem dworcowym.

Opustoszały, ale mimo wszystko piękny dworzec kolejowy wprost zachęcał do eksploracji, zarówno tych młodszych, jak i starszych, a Muzeum okazało się prawdziwą perełką dla wszystkich miłośników historii, zwłaszcza tej regionalnej. Ekspozycje w zaaranżowanych pomieszczeniach obejmują przede wszystkim militaria z okresu I i II wojny światowej, których nie powstydziłyby się nawet muzea o ugruntowanej pozycji. Wszystkie eksponaty można było dotknąć i zobaczyć z bliska, można je było nawet przymierzyć!

Wszystko za sprawą jednej osoby – p. Tomasza Sikorskiego, który nie tylko wynajął podziemia naszego dworca PKP, ale jeszcze pracą własną i rodziny szykuje otwarcie pierwszego prywatnego Muzeum w Lubaniu. Znajdujące się w nim źródła historyczne były przez wiele lat gromadzone przez właściciela, a pochodzą one przede wszystkim z Lubania i okolic. Inicjator przedsięwzięcia utworzył na ponad 105 metrach kwadratowych bardzo interesującą wystawę, która tak jak właściciel, ma po prostu historyczną duszę… Młodzież była zachwycona aranżacją wnętrz i wielkością zbioru, a atmosfera refleksji i ogromnej pasji udziela się każdemu, kto przekroczy drzwi schronu. Bardzo dziękujemy właścicielowi za prapremierowe zwiedzanie Muzeum i obiecujemy, że MY TU JESZCZE WRÓCIMY!!!

Kolejne podziękowania należą się naszemu przyjacielowi szkoły p. P. Kucznirowi, dzięki któremu wyjście do Muzeum doszło do skutku.

Autor: A.F.
comments powered by Disqus