Wtorek, 27 czerwca 2017r.

Imieniny: Maryli, Wladyslawa, Cyryla

Strona główna / Miasto / Działkowcy zostają na swoim

Działkowcy zostają na swoim

Foto: eLuban.pl

Podczas konsultacji projektu Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego podniosły się zaniepokojone głosy działkowców. Magistrat reaguje stanowczo i wyjaśnia - nikt nie będzie zabierał nikomu działek.

Źródłem niepokoju był zapis w projekcie Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Tam ogrody znajdujące się bezpośrednio wzdłuż ul. Zygmunta Starego czy Garbarskiej zostały wskazane jako potencjalne miejsca zabudowy mieszkalnej.

Wywołało to nieporozumienie, okazało się, że część działkowców jest przekonanych, że ich miejsca wytchnienia zostaną niebawem zlikwidowane. Tomasz Bernacki, Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Przestrzennej UM Lubań wyjaśnia sytuację. - Nie ma żadnych powodów do niepokoju. Studium jako dokument tworzy możliwości a nie nakazy. My jako miasto w ogóle nie mamy prawa dysponować tym gruntem, nikogo wyrzucać, nikomu niczego odbierać. To wyłącznie decyzja właściciela, czyli Rodzinnych Ogrodów Działkowych.

Jak to rozumieć? Na pewno nikt nie będzie zmuszał do budowy domów w miejscu działek, nikt nie będzie tych działek zabierał. Dlaczego zatem pojawił się taki zapis? - Podobny zapis był już w poprzednim studium, z 1999 roku. Przez 18 lat nikt z tej możliwości nie wykorzystał, ale nie rezygnujemy i ją rozszerzamy, za radą naszych planistów – przypomina Tomasz Bernacki. - W wielu miastach dobrze to działa w sytuacji, gdy ubywa chętnych do uprawiania działek, a jest dużo ludzi, chcących się budować. Wtedy zarządy ogrodów mogą wspólnie z działkowcami zdecydować o sprzedaży części gruntów. To są dla nich bardzo zyskowne operacje. Za uzyskane pieniądze można zrobić coś, co będzie służyło wszystkim działkowiczom - alejki i ścieżki, dodatkowe media, place zabaw albo wiatę do imprez.

Jak się okazuje, nie wszystkie ogrody działkowe w Lubaniu będą miały tą możliwość. Objęto nią tylko te, które mają atrakcyjne położenie i bliskość infrastruktury – wody, kanalizacji, energii, urządzonych dróg. To ważne, bo oszczędza wielu nakładów przy budowie domu, a w Lubaniu chętnych do budowania nie brakuje. - Musimy myśleć o zatrzymaniu naszych mieszkańców lub ściągnięciu nowych – podkreśla naczelnik wydziału OŚiGP. - Już dzisiaj liczba mieszkańców miasta wynosi około 17 tysięcy, bez takich działań, bez działek budowlanych będzie to niemożliwe. Studium jest dokumentem, który musi stawiać wyzwania na przyszłość.

Z obserwacji urzędu wynika, że już teraz na ogrodach istnieją puste, nieuprawiane przez nikogo działki, podobnie jak w innych miastach tendencja ta będzie rosła, trzeba dać zarządom ogrodów pole manewru. Jeśli chodzi o samo Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (SUiKZP), jest to dokument sporządzany dla całego obszaru gminy, określający w sposób ogólny politykę przestrzenną i lokalne zasady zagospodarowania. Nie jest aktem prawa miejscowego, a więc nie zawiera przepisów powszechnie obowiązujących i nie może być podstawą do wydania decyzji administracyjnych.

Autor: ŁCR
comments powered by Disqus