Poniedziałek, 18 grudnia 2017r.

Imieniny: Gracjana, Bogusława, Laurencji

Strona główna / Powiat / Czy zagraża nam odra?

Czy zagraża nam odra?

Ruch antyszczepionkowy zyskuje coraz większą popularność. Czy wzrost zachorowań na choroby zakaźne i odejście od szczepień widoczny jest również w naszym mieście?

Rzeczywiście, od lat w naszym regionie nikt nie zetknął się z odrą, różyczką czy innymi chorobami z listy szczepień obowiązkowych. Uważane są właściwie za nieistniejące, a jeśli już gdzieś występują to pewnie gdzieś na końcu świata. Otóż błąd! Jeszcze w styczniu tego roku media donosiły o zwiększającej się liczbie zachorowań na odrę w Polsce. Jak się okazuje, rosnąca zachorowalność na tę chorobę związana jest z gośćmi zza wschodniej granicy.
W 2015 roku w Polsce odnotowano 110 zachorowań, w 2016 - 132, a w pierwszym półroczu 2017 jest to 75 przypadków. Zarówno WHO, jak i Polska alarmują. Co prawda lubański "Sanepid" nie odnotował żadnych zachorowań na tę przypadłość, jednak dyrektor tej placówki przestrzega:

Dotychczas na terenie miasta i powiatu nie mieliśmy zachorowań na odrę, jednak sytuacja w kraju się zmienia. Odnotowujemy zachorowania na odrę i są to najczęściej zachorowania u obywateli Ukrainy, gdzie poziom szczepień jest zupełnie inny. Dodatkowo ruch antyszczepionkowy ma się coraz lepiej, na terenie miasta mamy już pięć rodzin, które nie szczepią swoich dzieci, na terenie powiatu jest to już 10 rodzin. Nasze działania skupiają się przede wszystkim na nakłonieniu rodziców do wykonania szczepień, jednak zazwyczaj jest to mało skuteczne. Co ciekawe rodzice np. trojki dzieci, szczepili dzieci starsze, a ostatniemu - najmłodszemu odmawiają szczepienia - mówiła Honorata Stachowicz, dyrektor PSSE w Lubaniu, podczas ostatniej sesji Rady Miasta.

Przeciwników obowiązkowych szczepień przybywa, spór między zwolennikami i przeciwnikami trwa, a mnogość argumentów wymaga nie lada wiedzy medycznej, aby podjąć dyskusję. Fakt jest faktem i dane WHO wskazują na niebezpieczny przyrost zachorowań na odrę w Europie, szczególnie u naszych najbliższych sąsiadów: w Niemczech w 2017 roku to już 956 przypadków, a w Czechach 136.

Przypomnijmy, że w Polsce uchylanie się od obowiązkowych szczepień dzieci może skutkować nałożeniem przez Wojewodę grzywny w wysokości 5000 tys. złotych. Natomiast przed 1975 (wtedy wprowadzono obowiązkowe szczepienie przeciw odrze), czyli między 1965 a 1974 r. liczba rejestrowanych przypadków kształtowała się od 70 000 do 130 000 w latach pomiędzy epidemiami oraz od 135 000 do 200 000 w latach epidemicznych.

Autor: red.
comments powered by Disqus