Czwartek, 17 sierpnia 2017r.

Imieniny: Zanny, Mirona, Jacka

Strona główna / Rozmaitości / Problematyczne znalezisko

Problematyczne znalezisko

Foto: eLuban.pl

Wczoraj mieszkaniec Wolimierza znalazł w lesie trzy butelki z płynną zawartością. Jedna z nich miała ręcznie wykonany opis „Chlor”. Aby uchronić środowisko przed skażeniem postanowił zrobić dobry uczynek, wywieźć butelki z lasu i pozostawić w lubańskim PSZOK-u. Niestety okazało się, że był to błędny wybór.

O perypetiach znalazcy niebezpiecznej substancji dowiedzieliśmy się, gdy w lubańskim magistracie pojawiła się Państwowa Straż Pożarna, aby zabezpieczyć pozostawiony tam niebezpieczny płyn. Jak ustaliliśmy, wcześniej mieszkaniec Wolimierza próbował, znalezione w lesie między Świeciem a Wolimierzem butelki, zostawić w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Lubaniu.

Tam jednak dowiedział się, że w PSZOK-u butelek z nieznaną zawartością nie przyjmą ze względu na regulamin. Punkt 8. lubańskiego PSZOK mówi: Odpady problemowe płynne powinny znajdować się w oryginalnych opakowaniach producenta, opakowania nie mogą być uszkodzone i mają zawierać etykiety.

Niestety nieznana substancja znajdowała się w trzech przypadkowych butelkach w tym jednej po alkoholu i ta jako jedyna była opisana. Jako że nikt nie wiedział co tak naprawdę zawierają szklane pojemniki, a nie spełniały one kryteriów zawartych w regulaminie odmówiono mężczyźnie przyjęcia znaleziska. Po informację co zrobić ze znaleziskiem odesłano mężczyznę do biur ZGiUK, stamtąd z koleji do Urzędu Miasta w Lubaniu. Tu perypetie znalazcy się zakończyły, a niebezpieczne znalezisko przejęła Państwowa Straż Pożarna w Lubaniu. Jak się jednak okazało to nie PSP odpowiada za zutylizowanie niebezpiecznego znaleziska, bowiem substancja jest w szczelnych butelkach i nikomu nie zagraża.

Dlatego dalej trwały ustalenia co zrobić ze znalezionymi butelkami. Strażacy, aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom magistratu, na czas ustaleń wywieźli problematyczne znalezisko poza granice miasta.

Ostatecznie sprawę rozwiązał Referat Zarządzania Kryzysowego w urzędzie miejskim. Dopiero tam podjęto decyzję o wezwaniu specjalistycznej firmy zajmującej się utylizacją niebezpiecznych substancji. Ostatecznie butelki i tak zostały przewiezione do PSZOK-u, który został poproszony o przechowanie substancji do czasu odbioru jej przez specjalistyczną firmę.

Okazuje się, że mieszkaniec Wolimierza zrobił podstawowy błąd, chcąc chronić środowisko wywiózł butelki z lasu. Jak nam tłumaczono w takiej sytuacji o znalezisku należy powiadomić właściwy urząd gminy i to na nim spoczywa obowiązek zabezpieczenia substancji i ochrony środowiska naturalnego przed skażeniem.

Autor: red.
comments powered by Disqus