Wtorek, 21 listopada 2017r.

Imieniny: Alberta, Janusza, Konrada

Strona główna / Rozmaitości / Halloween. Skąd ten strach?

Egzorcyści ostrzegają

Halloween. Skąd ten strach?

Foto: sxc.hu

Jest spora szansa, że dzisiejszego wieczora do waszych drzwi zapukają dzieci przebrane za strachy wykrzykując popularny w Ameryce slogan „Cukierek albo psikus”. Przed uczestnictwem w tego typu zabawach kilka dni temu ostrzegli Egzorcyści Diecezji Płockiej tłumacząc, że jest ona obca kulturze polskiej i chrześcijańskiej oraz, że Halloween jest najzwyczajniej niebezpieczne. Okazuje się, że jest to pokłosie prowadzonej od stuleci walki z kultami pogańskimi.

Zacznijmy od samego listu, który ukazał się 28 października na stronach Diecezji Płockiej i jest szeroko powielany w serwisach społecznościowych.

Zwracamy się z apelem do rodziców, nauczycieli oraz wychowawców dzieci i młodzieży, aby nie organizować i nie uczestniczyć w inicjatywie zwanej „Halloween”. Jest ona obca kulturze polskiej i chrześcijańskiej. Często wiąże się ze wzrostem liczby opętań wśród dzieci, które wcześniej bawiły się w Halloween. Zgłaszają się do nas rodzice z prośbą o pomoc, z powodu pojawiających się  problemów u dzieci, które brały udział w różnych „zabawach”, odbywających się w okolicach 31 października. Halloween nie jest niewinną, beztroską zabawą, ale grozi otwarciem się na działanie złych duchów. Osoby biorące udział w Halloween nie muszą uczestniczyć w złych rytuałach, składać ofiary ze zwierząt, czy profanować cmentarze bądź Najświętszy Sakrament. Już samo wejście w przestrzeń demonów, choćby dla zabawy, jest niebezpieczne.

Zachęcamy, by zastąpić te niebezpieczne praktyki świętem Holyween - organizacją korowodów świętych, podczas których dzieci i młodzież przebrani za świętych, na przykład swoich patronów, uczestniczą w balach świętych i czuwaniach modlitewnych.

Kościół zawsze potępiał praktyki okultystyczne i satanistyczne. Przeciwko Halloween w 2009 roku wypowiedział się papież Benedykt XVI, określając je jako „święto antychrześcijańskie i niebezpieczne”, które „promuje kulturę śmierci” i „popycha nowe pokolenia w kierunku mentalności ezoterycznej, magii, atakuje święte i duchowe wartości przez diabelskie inicjacje za pośrednictwem obrazów okultystycznych”.

Apelujemy zatem, by unikać tych duchowych zagrożeń. Pamiętajmy, że diabeł nie żartuje!

Egzorcyści Diecezji Płockiej

Okazuje się, że walka kościoła z wszelkimi tradycjami innymi niż chrześcijańskie, a dotyczącymi duchów zmarłych, trwa od wielu stuleci.

Pierwotnie święto Wszystkich Świętych przez kościół obchodzone było we wschodniej części imperium rzymskiego. Święto to obchodzono wiosną, a pierwsze o nim wzmianki datowane są na IV w. W roku 609 za pontyfikatu Bonifacego IV, święto zostało przeniesione na 13 maja. Data była nieprzypadkowa, ponieważ w tym dniu przypadało w Rzymie jedno z Lemuriów, to jest trzech dni w roku poświęconych duchom zmarłych. Co ważne, 13 maja obchodzono Lemuria poświęcone duchom złowrogim – tego dnia należało je przebłagać.

Wyznaczenie pierwotnej daty święta Wszystkich Świętych przez papieża Bonifacego IV na 13 maja było udaną próbą chrystianizacji pozostałości kultu pogańskiego, wciąż jeszcze trwającego w społeczeństwie rzymskim – mówi dr hab. Jerzy Pysiak z Instytutu Historycznego UW.

Z kolei 130 lat później papież Grzegorz III przenosi święto Wszystkich Świętych na 1 listopada. Decyzja ta ponownie podyktowana jest chrystianizacją tym razem kultów pogańskich pochodzenia germańskiego i celtyckiego.

1 listopada 741 r. papież Grzegorz III poświęcił w Bazylice św. Piotra nową kaplicę ku czci Zbawiciela, Najświętszej Marii Panny, apostołów, męczenników, wyznawców i „doskonałych sprawiedliwych”, którzy także, dzięki owym przymiotom osiągnęli świętość – a zatem wszystkim świętym. Co ciekawe, 1 listopada Celtowie i Germanie obchodzili święto końca lata i początku zimy – celtyckie „Samhain night”. Ów koniec lata oznaczał zatem zamieranie przyrody, a zarówno w kulturze celtyckiej jak germańskiej oddawano wówczas także cześć duszom zmarłych przodków. Święto to dało początek późniejszemu Halloween; sama nazwa Halloween to skrót wywodzący się z języka potocznego oznaczający wigilię Dnia Wszystkich Świętych (All Hallows’ E’en). A zatem można domniemywać, że wyznaczenie przez papieża 1 listopada na święto ku czci wszystkich przebywających w zaświatach świętych było także posunięciem mającym na celu chrystianizację pogańskiego w treści świątecznego obyczaju ludności Europy – wyjaśnia Dr hab. Jerzy Pysiak.

Ostatecznie celtyckie Samahain nie dało się do końca wykorzenić i przetrwało w Irlandii skąd w latach 40 XIX wieku trafiło do Ameryki Północnej. 31 października 1920 roku w mieście Anoka w stanie Minnesota odbyła się pierwsza w Stanach Zjednoczonych parada z okazji Halloween. Uczestnikami parady byli mieszkańcy, przebrani w kolorowe stroje popularnych postaci. W kolejnych latach pochód organizowano corocznie 31 października. W roku 1937 Anokę ogłoszono światową stolicą Halloween.

W drugiej połowie XX wieku święto trafiło na powrót do zachodniej Europy, a po upadku żelaznej kurtyny pod koniec XX wieku do środkowej i wschodniej Europy.

Wbrew temu co głoszą Płoccy Egzorcyści sądzi się, że demoniczne przebrania, zakładanie masek i parady z okazji Halloween nie mają nic wspólnego z diabelskimi inicjacjami, a wywodzą się z potrzeby odstraszania w ten sposób złych duchów. Natomiast nawoływanie do zastąpienia pogańskiej tradycji świętem Holyween - organizacją korowodów świętych - jest niczym innym jak ponowną próbą chrystianizacji pogańskiego obrządku.

Autor: red.
comments powered by Disqus