Podczas wrześniowej sesji Rady Miasta Lubań, miejskich rajców odwiedziła grupa uczniów klasy 3a ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Europejskich Dróg Św. Jakuba w Lubaniu. Podobne wizyty nie są niczym nowym, bowiem na wspomniane sesje wstęp mają wszyscy obywatele. Jednak tym razem było wyjątkowo. Przewodniczący Rady Miasta, Jan Hofbauer po wyjaśnieniu małym gościom na czym polega praca rady, dopuścił dzieci do mikrofonu i pozwolił zadawać pytania. Na początek młodzi wizytatorzy dopytywali o szczegóły – ile ulic ma okręg wyborczy i co ile lat wybiera się radnych. Przewodniczący na kolejne pytania udzielał wyczerpujących odpowiedzi. Z każdym kolejnym pytaniem dzieci nabierały śmiałości. Pytanie - Czy bycie radnym jest fajne?- wywołało na sali trochę śmiechu i rozluźniło atmosferę, co ośmieliło kolejnego chłopca, który przystąpił do mikrofonu. Zgłaszam naprawę ulicy Głównej! - wykrzyczał zamiast pytania roześmiany blondyn.
Złożony w ten sposób wniosek wśród radnych wywołał salwę śmiechu i głośny aplauz. Niewtajemniczonym zdradzimy, że ulica Główna to jeden z najbardziej zdewastowanych miejskich traktów, który od kilku lat nie może doczekać się remontu, z czego radni doskonale zdają sobie sprawę.
Podobnie jak w przypadku poprzednich pytań Jan Hofbauer z cierpliwością dziadka wyjaśniał, że ul. Główna jest najdłuższym z miejskich traktów a jej remont będzie kosztował sporo pieniędzy, których w miejskiej kasie brak. Zapewnił, (nie precyzując kto), że szukają środków z Unii Europejskiej na wspomniany remont, bo tylko w ten sposób jest on możliwy.
Niestety patrząc na tempo czynionych przygotowań do pozyskania środków zewnętrznych, (mowa tu o obiecanej dokumentacji projektowej niezbędnej do aplikowania o dotację) rodzi się pytanie czy remontu ulicy nie dokona pokolenie, które gościło na wrześniowej sesji.
Napisz komentarz
Komentarze