Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarki
czwartek, 3 kwietnia 2025 08:55
Reklama
ReklamaNeoPunkt Lubań sprawdź na Allegro
Reklama
Reklama

Jan Paweł II autorytetem dla młodych? Odpowiadają w sondażu

20 lat temu zmarł Jan Paweł II, papież, jedna z najważniejszych postaci w historii Polski i świata. Uznawany powszechnie za autorytet. Nadal tak jest?

Wielu Polaków dobrze pamięta tę chwilę. 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21.37 zmarł Jan Paweł II, papież Polak uznany potem za świętego. W niemal każdym rankingu Jan Paweł II jest uznawany za najważniejszą lub jedną z najważniejszych postaci w historii naszego kraju, a nawet świata. Jest także wskazywany jako autorytet.

Polacy i papież

Nastawienie do papieża i jego nauk w Polsce się zmienia. W 2005 roku aż 84 proc. zapytanych o zdanie deklarowało, że w życiu kieruje się wskazaniami Jana Pawła II. Jednak już w 2011 roku mówiło tak 66 proc. respondentów. W 2018 roku było ich trochę więcej – 68 proc.

Na pewno papież jest postacią ważną dla osób, które bezpośrednio śledziły jego pontyfikat. Ale co z młodymi? Co z osobami, dla których Jan Paweł II jest postacią historyczną?

Młodzi i papież. Pozytywny przekaz międzypokoleniowy

IBRiS w sondażu dla „Rzeczpospolitej” diagnozuje, że Jan Paweł II pozostaje w Polsce autorytetem. Także dla młodych, bo tak wskazuje 66 proc. osób w wieku 18-29 lat.

Prof. Remigiusz T. Ciesielski, specjalista w dziedzinie religijności z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, ocenia, że to zasługa „pozytywnego przekazu międzypokoleniowego”. Dodaje, że tak duży szacunek dla postaci, która odeszła 20 lat temu, udowadnia, że to prawdziwy autorytet. 

Ponadto może przetrwać nienaruszony w pamięci społecznej bez względu na stosunek ludzi do wiary w Boga czy też wyrażane przez nich poglądy społeczne – zaznacza. 

Dodajmy, że w grupie wiekowej  powyżej 60 roku życia pond 80 proc. zapytanych o zdanie uważa Jana Pawła II za ważny punkt odniesienia.

Jan Paweł II, Karol Wojtyła (18.05.1920-2.04.2025) 
Pierwszy papież z Polski, odegrał kluczową rolę w przemianach politycznych i społecznych na świecie. Jego wsparcie dla ruchu Solidarność przyczyniło się do upadku komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. Promował dialog międzyreligijny, nawoływał do pokoju i pojednania, a także bronił praw człowieka. Jego pielgrzymki i nauki inspirowały miliony ludzi, a przesłanie o miłości, wierze i godności człowieka pozostaje aktualne do dziś.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

henRyk 03.04.2025 00:09
Spokój, grzechotniki!!!

PanH 02.04.2025 20:52
Frederic Martel: "Rozmawiając z kardynałami, biskupami i księżmi, którzy pracowali z nim (JP2) podczas bardzo długiego pontyfikatu, odkryłem jego drugą - ponurą - twarz. Był to papież otoczony intrygantami, szumowinami, w większości nieujawnionymi gejami, publicznie często homofobami, nie mówiąc o tych, którzy chronili pedofilów" [FRAGMENT KSIĄŻKI - SODOMA]. ++++++++++ Jak to może być, że święty za życia, prorok naszych czasów, Wielki Heros Cnót Wszelakich, cudotwórca, wspierany mądrością i roztropnością Ducha Świętego a nawet całej Trójcy Przenajświętszej - tej watykańskiej zarazy nie rozpoznał?

Katon 02.04.2025 15:12
KLERYKALNE OGŁUPIENIE – tak chyba można by nazwać tę przypadłość dotykającą znaczną część polskiego społeczeństwa. Bałwochwalczy stosunek do sutanny, wyuczony od najmłodszych lat wiernopoddańczy odruch schylania głowy i mamrotania pod nosem „Niech będzie pochwalony” przy każdym spotkaniu z duchownym, staje się powoli naszym przekleństwem. Tymczasem taki stan rzeczy jest wręcz błogosławieństwem dla Kościoła hierarchicznego, więc niech nikt się nie łudzi, że instytucja sama rozliczy swoje grzechy. Wręcz przeciwnie – jeśli trzeba będzie, poświęci dalsze setki i tysiące dzieci, byle jak najdłużej dzierżyć władzę nad ogłupionym ludkiem. A że jego interes jest w tym punkcie zbieżny z interesem PiS-u, to zdaje się, że czeka nas bezpardonowa walka o usunięcie z przestrzeni publicznej świętych krów.

Pan Herakliusz 02.04.2025 15:01
Umiłowani Siostry i Bracia! Słyszał płacz zarodków, dzieci poczętych, nienarodzonych – a nie słyszał dzieci ofiar księży pedofilów? Prawo kanoniczne przed Ewangelią? O sakralna obłudo! O eklezjalna hipokryzjo! „Wiemy na sto procent, że kiedy w połowie lat 80 wybuchł kryzys wokół pedofilii w Kościele, Jan Paweł II był w pełni świadomy, z czym ma do czynienia. To rzuca zupełnie inne światło na jego pontyfikat" „NAJBOLEŚNIEJSZE są działania papieża w sprawie molestowania małoletnich – lub ich brak – w świetle Ewangelii. To, że masz stanąć po stronie słabszych, jest chyba, obok nakazu miłości bliźniego, najważniejszym jej przykazaniem. A tu mamy potężną instytucję, która opiera się na Ewangelii, a jej lider działa w tej sprawie zupełnie wbrew. Zestawienie tych dwóch obliczy Jana Pawła II jest bolesne”. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. (Mateusza 25) Karol Wojtyła chronił księży pedofilów tak jak inni biskupi. "Pytał, czy jestem w stanie uciszyć te… Obrońcy Jana Pawła II relatywizują teraz jego zachowania z tego okresu. Mówią, że „był dzieckiem swojego czasu”, a w latach 60. i 70. XX w. Kościół w Polsce był pod presją komunistycznego ustroju. Każdy człowiek jest dzieckiem swoich czasów. To stwierdzenie jest słuszne jako wstęp do próby tłumaczenia, dlaczego ktoś coś robił, ale nie, gdy patrzymy pod kątem etyki na człowieka, który przez wielu jest uważany za moralny autorytet. Największym problemem jest tu jego reakcja na skandale pedofilskie – albo raczej jej brak – gdy był papieżem. Mamy też coraz więcej danych, że pedofilię tuszował jako metropolita krakowski Karol Wojtyła. Jego proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny to jeden wielki skandal. To miała być ucieczka przed brudem w świętość, ale ten brud go dopadł, gdy już został świętym — mówią nominowani do Bestsellerów Empiku Artur Nowak i Stanisław Obirek. Część ludzi zawsze będzie wolała słodkie kłamstwa od gorzkiej prawdy. Na to nie mamy wpływu. Jak ludzie reagują na dysonans poznawczy? Są różne sposoby. Jedni wypierają informacje, które nie pasują do dotychczasowej wiedzy. Inni przyjmą nowe fakty i powiedzą „no trudno". + + + + + Słynny ksiądz - tropiciel pedofilii w Kościele: "Wzburzyła mnie kanonizacja Jana Pawła II" Dla mnie to ofiary powinny być wyświęcane i niech na filarach kościołów wiszą ich obrazy, a nie papieży - mówi ks. Rik Devillé. Rik Devillé (ur. 1944), emerytowany ksiądz z archidiecezji mecheleńsko-brukselskiej, w 1992 założył stowarzyszenie Prawa Człowieka w Kościele (niderl. Mensenrechten in de Kerk). Autor książek o nadużyciach w Kościele Katolickim. Doktor honoris causa Uniwersytetu w Antwerpii.

Eutych 02.04.2025 16:34
Generalnie się zgadzam. Było tuszowanie i chowanie spraw pod dywan. Tylko, że KRK nie ma nic wspólnego z Ewangelią Jezusa Chrystusa. Nic. Więc nie bij piany, tylko pisz o pogaństwie w KRK. To należy rozdzielić, abyś nie został na sądzie nazwany kłamcą. Pozdrowienia dla Braci.

wow 02.04.2025 14:44
Na pewno nie jest autorytetem dla wszystkich. A już zwłaszcza dla obecnego pokolenia. Inne standardy, oczekiwania, priorytety, inne czasy i inni idole - o ile są. Czy Papież był wielkim Polakiem. Tak, był. Był tą kroplą która pomogła skruszyć beton ustroju nam niesprzyjającego, w jakiś sensie nasz zniewalającego i uciskającego. Tu Jego rola jest niepodważalna. Jak przywódca duchowy ma plusy ale również minusy które są mocno dzisiaj wyeksponowane. Był tylko człowiekiem, jak każdy z nasz. Ale nie każdy z nasz zapisze się w historii. Jan Paweł II ma miejsce wśród wielkich Polaków.

Ambroży 02.04.2025 20:37
Przeszacowane te oceny. Pojawiły się w przestrzeni publicznej bilboardy z wizerunkiem JP2 i tekstem: Zmarli nie umieją się bronić… Przecież już za życia było mówione i pisane o ciemnych stronach jego pontyfikatu. Miał wtedy okazję się bronić, a wolał milczeć. Jego bardzo bliska przyjaciółka nawet o tym mówiła po emisji "Bielma - Franciszkańska 3". Trafniej byłoby przy tym wizerunku napisać: "Molestowane przez duchownych dzieci nie umiały się bronić". Zmarli oczywiście, że nie mogą się bronić. Ale kiedy byli żywi i powoływali się w swoich decyzjach na mądrości i nieomylność podpieraną Duchem Świętym oświecicielem to powinni przewidzieć skutki swoich zaniedbań... Teraz niech ich broni Opatrzność, którego namiestnikiem na ziemi się głosili urbi et orbi. Niech wreszcie zstąpi i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!

Labamba 02.04.2025 14:34
Obdarty ze świętości, chwiejący się na cokołach własnych pomników. Co na świecie mówi się o papieżu Polaku i dlaczego ta prawda jest tak bardzo niewygodna? Fakty dotyczące pedofilii kładą się cieniem na pontyfikacie Jana Pawła II. - Dlaczego nie widzieliśmy ewangelicznej reakcji kard. Karola Wojtyły wobec ofiar? Przecież właśnie po nim byśmy się takiego odruchu spodziewali. To jest szok dla wielu ludzi: jak mógł być bezduszny w stosunku do ofiar? - mówi o. Jacek Prusak, jezuita, dyrektor Instytutu Psychologii Akademii Ignatianum w Krakowie. Jan Paweł II systemowo lekceważył problem pedofilii w Kościele. W 1983 roku uchwalił kodeks prawa kanonicznego, który wyłączył czyny pedofilne z rzędu najcięższych przestępstw przeciw wierze katolickiej. W latach 60. czy 70., gdy arcybiskupem Krakowa był Karol Wojtyła, po prostu się nie rozmawiało z ofiarami pedofilii? O. Jacek Prusak: - Jeśli się z ofiarami rozmawiało, to po to, aby je uciszyć. Raczej proszono, by ludzie nie rozmawiali o występkach księży, bo byłoby to zgorszenie. Najczęściej jednak żadnej rozmowy Kościoła z ofiarami księży nie było w ogóle. Cała uwaga była skupiona na uniknięciu skandalu, ochronie sprawcy i jego kapłańskiego powołania. W latach 80. podejście do ofiar było tak samo obojętne jak dekadę-dwie wcześniej? A nawet jeszcze bardziej. Dlaczego? Bo wtedy ksiądz był w jeszcze większym stopniu traktowany jak półbóg. Przecież papieżem był wówczas Jana Paweł II, a Kościół w Polsce zyskał twarz "Solidarności". W owych, pół wieku temu, czasach wszystko tuszowano - tak mówi wprost papież Franciszek. Owszem, systemowo tuszowano w Kościele przypadki pedofili. Zastanówmy się, jak to w ogóle brzmi, gdy odniesiemy to stwierdzenie do Jana Pawła II: święty tuszował pedofilię. Kuria krakowska, która dysponuje aktami księży z tej archidiecezji, nawet nie kwestionuje faktów jak przenoszenie duchownych z parafii na parafię, a tylko inaczej interpretuje decyzje Wojtyły. Mówimy, że pedofilia w Kościele ma charakter systemowy więc nie ma jednej przyczyny, ani nie odpowiada za nią jedna osoba. To prawda, ale mówiąc, że to jest problem Kościoła wskazujemy winowajcę, ale rozmywamy odpowiedzialność. Książka "Ojciec nieświęty" to zbiór wywiadów ze znanymi postaciami życia publicznego na temat mrocznych stron pontyfikatu Jana Pawła II. "Jan Paweł II był politykiem mocno reaktywnym. Na pewno nie obalił komunizmu, co mu się często przypisuje". Kanonizacja papieża faktycznie odbyła się szybko, bowiem zaledwie dziewięć lat po śmierci duchownego. Ostatnio w mediach pojawia się coraz więcej wypowiedzi, które wskazują na zbyt wiele wątpliwości dotyczących procesu kanonizacyjnego.

DonTadeo 02.04.2025 14:18
Czas już najwyższy aby ci zauroczeni postacią.... sięgnęli zamiast Katechizmu i książeczki do nabożeństwa: po "Śluby milczenia – nadużywanie władzy za pontyfikatu Jana Pawła II" Vows of silence. The Abuse of Power in the Papacy of Joh Paul II - to im się oczęta otworzą. Napisał były dominikanin Thomas Patrick Doyle (ur. 1944) Amerykanin, były ksiądz rzymsko katolicki, Absolwent Intystutu Filozofii Akwinu, Uniwersytetu Wisconsin, Instytutu Teologii Akwinu, Katolickiego Uniwersytetu Ameryki i Uniwersytetu w Ottawie. Posiada papieski licencjat z prawa kanonicznego na Uniwersytecie św. Pawła, papieski doktorat z prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Ameryki.

Sabina_T 02.04.2025 14:03
W dzienniku "Le Monde" swego czasu ukazał się tekst dwóch działaczek katolickich, które nie pozostawiają suchej nitki na papieżu Janie Pawle II. Autorkami tekstu zatytułowanego „Żądamy dekanonizacji papieża Jana Pawła II” są dwie katolickie działaczki: publicystka i biblistka Anna Soupa oraz pisarka i redaktorka Christine Pedotti. Artykuł nawiązuje m.in. do afery, jaka wstrząsnęła ostatnio francuską opinią publiczną, a która dotyczyła wykorzystywania seksualnego zakonnic przez duchownych. Pojawiają się oskarżenia o to, że znaczenie kobiet zostało przez Kościół ograniczone do sprawowania funkcji seksualnych. „Żądamy dekanonizacji papieża Jana Pawła II, protektora oprawców w imię «racji Kościoła« oraz głównego architekta ideologicznej konstrukcji «kobiety«, a także zakazu nauczania, propagowania oraz publikowania «teologii ciała«, którą głosił on podczas swych środowych katechez” – podsumowały autorki.

Korwin 02.04.2025 13:33
Oczywiście że to wielki autorytet dla pato-prawicowców spod znaku konfederacji i grzesia brałna. Przecież codziennie dają przykład swoim zachowaniem stosując się do treści encyklik i oczywiście dekalogu. Widać że inspiruja się postawa Jezusa Chrystusa i naszego papieża w zyciu codziennym.

Temida 02.04.2025 11:10
Tytułem wstępu, to artykuł potrzebny , wspomnieniowy, w smutną rocznicę. Ale czy rzetelny? W skrócie przypomnę zdarzenia i osoby bezpośrednio związane z tą postacią, by nakreślić drugą stronę, nie podnoszoną jak tu, ale nieodłącznie towarzyszą jego pontyfikatowi i biografii . Arcybiskup Marcinkus był jednym z najbardziej wpływowych Amerykanów w Watykanie. Przez ponad 20 lat był prezesem Banku Watykańskiego, a w latach 1971 — 1989 jego prezesem. W 1982 roku Marcinkus wpisał się w finansowy skandal, związany z bankructwem Banco Ambrosiano. To właśnie abp Marcinkus miał być głównym inicjatorem wyprowadzenia z owego Banco Ambrosiano trzech i pół miliarda dolarów. Z tą postacią był blisko powiązany Roberto Calvi. Roberto Calvi był włoskim bankierem, nazywanym przez prasę „bankierem Boga” ze względu na jego bliskie kontakty biznesowe ze Stolicą Apostolską. Policja odnalazła ciało Calviego 18 czerwca 1982 r. Było powieszone pod mostem w Londynie. W kieszeniach płaszcza były kamienie i sporo gotówki. Tego samego dnia sekretarka Calviego Graziella Corrocher w Mediolanie zginęła, wypadając z okna. Roberto Calvi był nie tylko prezesem banku — ale także centralną postacią w sieci powiązań ze służbami specjalnymi, Cosa Nostrą, Camorrą, rzymskim gangiem Magliana i innymi grupami ludzi mediów i polityków, faszystów, terrorystów, loży masońskiej P2. A zwłaszcza najwyższych duchownych w Watykanie. Takie rzeczy się działy pod protektoratem tegoż papieża. Taki inteligentny człowiek, kapłan, Polak, a miał o tym nie wiedzieć? No i te nieszczęsne ukrywanie i przytulanie dostojników kościoła- zbrodniarzy seksualnych jak Mc Carrick czy Marcial Degollado? W tym czasie pieczę nad całością kościoła, z najlepszym wywiadem świata, sprawował papież. Mało kto dziś pamięta, że to JP2 w nowym Kodeksie Postępowania Kanonicznego wyłączył przestępstwa pedofilskie z rzędu najcięższych przestępstw przeciw wierze katolickiej, przenosząc je do rozdziału „Przestępstwa przeciw specjalnym obowiązkom”, w którym są one wymienione między przepisem o handlu „wbrew przepisom kanonów” (kan. 1392 KPK, 1983) a przepisem o „naruszeniu obowiązku rezydencji” (kan. 1396 KPK 1983). I stąd wzięło się za jego pontyfikatu hołubienie Abp Mc Carricka, przestępcę seksualnego od 1986 r. arcybiskupa metropolita Newark, ( w czerwcu 2018 r. Franciszek pozbawił go godności kardynalskiej i nakazał życie w pokucie i modlitwie), ks. Marciala Maciela Degollado z Meksyku, założyciela zgromadzenia Legionistów Chrystusa. Ks. Maciel molestował dziesiątki ofiar, w tym własne dzieci, których miał kilkoro, (Uwaga !) z kilkoma kobietami. Używał kilku tożsamości i kilku paszportów. Znane jest jego zdjęcie, jak leży krzyżem, w Watykanie, przed papieżem. Starczy ! Ten tekst niech będzie dopełnieniem tak potrzebnej i rzetelnej informacji, tego ważnego w historii dla Polski i Watykanu człowieka. Świętego . Ja o rzetelności autora, jego przełożonego , co zatwierdzał ten tekst. Nie o własnych poglądach. Dla nieznających tematu dodam, że Banco Ambrosiano był włoskim bankiem założonym w 1896 r. upadłym w 1982 r. Głównym akcjonariuszem Banco Ambrosiano był Instytut Dzieł Religijnych z siedzibą w Watykanie, powszechnie znany jako Bank Watykański. Teraz wiecie.

Temida 02.04.2025 13:57
Przypominam krytykantom (a nie komentującym), co znajduje się w podtytule artykułu. Cytuję: " 20 lat temu zmarł Jan Paweł II, papież, jedna z najważniejszych postaci w historii Polski i świata. Uznawany powszechnie za autorytet. Nadal (sic!) tak jest?". Ten mój tekst jest odpowiedzią na to, dla wielu - jakże sugerujące coś innego- zadane powyżej pytanie.

Czesław 02.04.2025 20:42
Autorytet? Dla kogo? Po pytaniu o informacje na temat Jana Pawła II, który miał w przeszłości pomagać w tuszowaniu przypadków pedofilii w Kościele, papież Franciszek odparł: – W tamtych czasach wszystko było tuszowane. Wszystko było tuszowane do czasu skandalu bostońskiego. Zwierzchnik Kościoła nawiązał tym samym do historii największego skandalu katolickiego w USA opisanego przez dziennikarzy "Boston Globe" w 2002 roku (później także w filmie "Spotlight"). W jego efekcie do dymisji podało się czterech biskupów i metropolita Bostonu, którzy ukrywali czyny księży pedofilów. Franciszek stwierdził, że kiedy afera bostońska została ujawniona, "Kościół zaczął przyglądać się temu problemowi".

Noemi 02.04.2025 10:02
Jakim może być autorytetem dla pokolenia które po pierwsze primo zna go tylko z historii, a po drugie primo jest na bakier z Kościołem? Pomniki się obyły, ulice spowszedniały a "słynne" do niedawna - szczególnie za życia Wielkiego Herosa Cnót Wszelakich - encykliki odeszły w zapomnienie i dzisiaj już nawet to ta zwane "pokolenie JP2" nie wie na której półce leżą. Stał się postacią wielce kontrowersyjną szczególnie kiedy wykazano że ukrywał grzechy hierarchii w ogóle a już te o podłożu seksualnym szczególności. Ale o tym księża ani katecheci nawet półgębkiem ... A "róże panien" gustują tylko w modlitewnikach i różańcu. Taka to religia.

Ols 02.04.2025 11:10
Człowiek jest tutaj tylko.przez chwilę, natypo drugiej stronie jest wieczność. Proszę się wypowiadać w swoim imieniu a nie innych, zwłaszcza nie osądzać. Odniosłam wrażeni, że to jest wypowiedź TVN-owska,, zwłaszcza ateistyczna i komunistyczna.

Ja tylko tak: 02.04.2025 14:12
Wieczność? Czyli nie wierzysz w poświęcenie Jezusa i nie wierzysz w zmartwychwstanie Tych, co odeszli i odejdą? Ols, jest coś co nazywamy dogmatem. Uważam ,że nie jesteś rzetelną znawczynią Pisma Świętego, a więc i chrześcijanką."Przeliteruj" sobie wyznanie wiary-proszę. A potem napisz jeszcze raz (czyli pouczaj) , ale już z sensem.

Bonita 02.04.2025 20:48
No to w imieniu ludzi Kościoła. Wielki Piątek 2005 roku. Cały katolicki świat ogląda w TV drogę krzyżową wokół rzymskiego Koloseum. Ogląda ją również Jan Paweł II. W imieniu chorego papieża uroczystość prowadzi kardynał Joseph Ratzinger. I woła: "Ileż brudu jest w Kościele i to właśnie wśród tych, którzy poprzez kapłaństwo powinni całkiem należeć do Chrystusa. Ileż pychy i samouwielbienia!" O co chodzi potężnemu prefektowi Kongregacji Nauki i Wiary, strażnikowi konserwatywnej kościelnej doktryny? To okaże się niedługo później, gdy już jako Benedykt XVI przejmie po papieżu-Polaku zarządzanie Kościołem. Wraz z Tronem Piotrowym papież-Niemiec przejmuje również narosły na Kościele cuchnący wrzód: wieloletni proceder tuszowania przez hierarchów przemocy seksualnej duchownych na małoletnich. Zrządzeniem boskiej Opatrzności Wielki Święty Jan Paweł II nie może już powiedzieć Ratzingerowi, czy bił się w pierś, słuchając wielkopiątkowych ekspiacji swojego przyszłego następcy. Kilka tygodni wcześniej, po zabiegu tracheotomii, traci mowę. Oddajmy więc głos ojcu Thomasowi Doyle, ważnej figurze Kościoła, weryfikatorowi watykańskich nominacji biskupich w USA: "Jan Paweł II bardziej niż ktokolwiek inny mógł zakończyć koszmar dzieci wykorzystywanych przez księży i uratować wiele niewinnych, bezbronnych ofiar. Ale nie zrobił tego". Papieże też trafiają do piekła.

Obserwator1 02.04.2025 12:07
Do ,,Neomi,, widzę że jesteś osobą małostkową i w gronie tych co mają ograniczony pogląd na historię i tożsamość narodową Polaków. Prawdopodobnie pochodzisz z tych rodzin gdzie nie było wychowania w duchu patriotyzmu polskiego.Nigdy nie dorównasz mądrości i inteligencji tego Wielkiego Człowieka!A to co potrafisz to tylko się naśmiewać . Mądremu wystarczą 2 słowa a niezbyt mądremu referatu za mało!

Ja tylko tak: 02.04.2025 13:51
Małostkowa i ograniczona? A co znajduje się w podtytule artykułu? ? Cytuję: " 20 lat temu zmarł Jan Paweł II, papież, jedna z najważniejszych postaci w historii Polski i świata. Uznawany powszechnie za autorytet. Nadal (sic!) tak jest?". Tu się odpowiada na to zadane przez autora pytanie , a nie obrzuca nieznane sobie osoby kalumniami.

Obserwator1 02.04.2025 19:30
,,Do ja tylko tak,, Proszę sobie jeszcze raz że zrozumieniem przeczytać post ,, Neomi,,Jak pod koniec szkaluje Jana Pawła ll . Najłatwiej atakować i oczerniać nieżyjącego bo już nie może się bronić.Nie wspominając osób które się modlą i odmawiają różaniec jak się z nich naśmiewa.Kto sieje wiatr ten zbiera burzę

Duduś 02.04.2025 21:01
Jeżeli za życia ktoś sobie stawia pomniki i uprawia turystykę inclusiv zamiast te środki przekazać głodującym dzieciom w Afryce a przy tym straszy piekłem za używanie środków antykoncepcyjnych tam gdzie jest przeludnienie... o zamiataniu pedofili i innej seks dewiacji wśród wielebnych - nie wspominając ... To nie może być autorytetem. Chyba że tylko malowanym.

Reklama
ReklamaZakład Pogrzebowy Hades S.C. 24/h 600451593, 781791731
konkurs
Paranienormalni
rajd rowerowy
Pchli targ
jarmark wielkanocny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaPowiat Lubań
Reklama