Historia, religia i pamięć w siodle
Zbigniew Sosnowski to rekonstruktor 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich, który wsławił się szarżą pod Wólką Węglową we wrześniu 1939 roku. Od lat odbywa konne pielgrzymki, oddając hołd poległym kawalerzystom. Tym razem jego misja rozpoczęła się w Estonii i wiedzie przez kraje bałtyckie oraz Polskę.
W swojej podróży pan Zbigniew niesie nie tylko pamięć o historii, ale także głębokie przesłanie duchowe. Jak sam podkreśla, prowadzi go Matka Boska Jazłowiecka – patronka kawalerzystów, której wizerunek nosi w medaliku. To ona, jak mówi, chroni go w drodze i daje siłę do pokonywania kolejnych kilometrów.
Spotkanie w Pisarzowicach
W piątek, 4 kwietnia ułan wjechał do Lubania szlakiem Św. Jakuba od strony Nowogrodźca i kierował się w stronę Henrykowa Lubańskiego. W Pisarzowicach spotkała go pani Klaudia. Zrobiła mu kilka zdjęć i porozmawiała przed dalszą drogą.
Pan Zbigniew poprosił o zrobienie mu kilku zdjęć i powiedział, że jedzie w stronę Henrykowa. To niezwykłe spotkać ułana na swojej drodze. – relacjonuje pani Klaudia.
Codzienna służba pamięci
Każdego dnia Zbigniew Sosnowski przemierza konno 25–35 kilometrów. Na swojej trasie spotyka wielu życzliwych ludzi – jedni oferują nocleg, inni poczęstunek. Ułan opowiada o historii polskiej kawalerii, a swoją postawą inspiruje do patriotyzmu i pielęgnowania narodowych wartości.
Jego podróż to nie tylko pielgrzymka, ale też żywa lekcja historii, którą można spotkać na drodze.
Napisz komentarz
Komentarze