Obecna burmistrz mówi, że zastał po mnie pole minowe, gdzie się nie odwróci to wszędzie mina, dlatego chciałbym pomóc rozbroić tą minę. Nie pozwolę, by 18 lat ciężkiej pracy, mojej i 60 radnych zostało zmarnowane. Obecna burmistrz robi sobie ze mnie paliwo na chwilę i uważa, że jej obecne problemy to moja wina. - mówi w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Roland Marciniak.
Po czym oskarża obecną burmistrz Edytę Wilczacką o zaniedbanie i niewykorzystanie dwóch milionów złotych dofinansowania na rozbudowę sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w Czerniawie. Twierdzi, że Gmina mogła otrzymać środki i zrealizować projekt, ale zaniechała działań przez co mieszkańcy stracili szansę na kluczową inwestycję.
Co ciekawe, Roland Marciniak jeszcze niedawno wspierał Edytę Wilczacką i rekomendował ją na stanowisko burmistrza. Pełniła funkcję jego zastępcy i była bliską współpracowniczką, aktywnie uczestnicząc w zarządzaniu miastem. Teraz jednak, gdy Wilczacka zaczęła prowadzić politykę niezależnie od swojego dawnego przełożonego, Marciniak ostro ją krytykuje i zarzuca jej brak kompetencji.
Wilczacka - To manipulacja, projekt nie spełniał wymagań
Burmistrz Edyta Wilczacka stanowczo odpiera zarzuty o niegospodarność, podkreślając, że wypowiedź byłego burmistrza jest niezgodna z faktami. Zwraca uwagę, że Gmina nie mogła podpisać umowy o dofinansowanie, ponieważ wniosek miał poważne braki formalne.
Świeradów-Zdrój złożył wniosek o dofinansowanie w maju 2022 roku. Dotyczył on budowy 0,3 km sieci wodociągowej oraz 2,47 km kanalizacji sanitarnej na osiedlu Czerniawa. W styczniu 2023 roku Gmina znalazła się na 42. miejscu listy rankingowej, podczas gdy środki przyznano jedynie 28 pierwszym projektom.
W październiku 2024 roku Urząd Marszałkowski wezwał Gminę do uzupełnienia brakujących dokumentów: decyzji środowiskowej, dokumentów potwierdzających prawo do nieruchomości oraz zgód właścicieli gruntów.
To nie było wezwanie do podpisania umowy, jak sugeruje pan Marciniak, tylko informacja o brakach, które uniemożliwiały dalsze procedowanie wniosku – wyjaśnia burmistrz.
Nierealne terminy i brak przygotowania
Zdaniem burmistrz Wilczackiej, realizacja inwestycji w tak krótkim czasie była niemożliwa. Przywołuje przykład wcześniejszego projektu wodno-kanalizacyjnego w tym rejonie, który trwał 35 miesięcy – od podpisania umowy w lipcu 2020 roku do zakończenia robót i uzyskania pozwolenia na użytkowanie w maju 2023 roku. Tymczasem na nową inwestycję pozostałoby jedynie 8 miesięcy.
To absurdalne twierdzenie, że mogliśmy wykonać tak skomplikowaną inwestycję w tak krótkim czasie, bez wymaganych dokumentów. To czysta manipulacja i próba wprowadzenia mieszkańców w błąd – mówi Edyta Wilczacka.
Wilczacka odcina się od Marciniaka
Obecna burmistrz podkreśla, że po latach współpracy z Rolandem Marciniakiem postanowiła działać samodzielnie i nie zamierza wracać do jego politycznych wpływów.
Moja wizja zarządzania miastem jest inna niż ta, którą forsuje pan Marciniak. Nie zamierzam brać udziału w politycznych przepychankach. Zależy mi na skutecznym zarządzaniu miastem i realizacji inwestycji na solidnych podstawach, a nie na obietnicach bez pokrycia – zaznacza.
To wyraźny sygnał, że drogi Wilczackiej i Marciniaka całkowicie się rozeszły. Choć przed wyborami współpracowali, dziś obecna burmistrz wyraźnie dystansuje się od swojego poprzednika, a jego krytykę odbiera jako element politycznej gry.
Plany na przyszłość
Władze Świeradowa-Zdroju podkreślają, że kluczowe jest wcześniejsze przygotowanie dokumentacji, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Chcemy działać z wyprzedzeniem, żeby być gotowym na każde dofinansowanie, jakie się pojawi – mówi burmistrz.
Spór pomiędzy byłym i obecną burmistrz pokazuje, jak ważne są odpowiednie przygotowania do inwestycji i dbałość o formalności. Dla mieszkańców najistotniejsze jednak pozostaje pytanie: kiedy rzeczywiście uda się zrealizować tak potrzebną rozbudowę sieci wodno-kanalizacyjnej?
Napisz komentarz
Komentarze