Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe. Strażacy sprawdzili teren detektorami, ale ich urządzenia niczego nie wykazały. Wezwano więc pogotowie gazowe i znów zero oznak wycieku.
Skąd więc ten nieznośny zapach? Wszystko wskazuje na to, że to efekt trwających od kilkunastu dni prac na podziemnej sieci wodno-kanalizacyjnej w rejonie ulicy Szkolnej. Intensywny smród może pochodzić ze zruszonych podczas robót osadów ściekowych. W takich warunkach często uwalnia się siarkowodór – znany jako gaz ściekowy, który ma charakterystyczną woń zgniłych jaj i bywa mylony z ulatniającym się gazem.
Napisz komentarz
Komentarze